Rynek pracy

Jak negocjować wynagrodzenie i nie zostawić kasy na stole

Jak negocjować wynagrodzenie i nie zostawić kasy na stole
← Rynek pracy

“Ile Pan oczekuje?” Czujesz jak żołądek ci opada? Zaraz powiesz za mało, bo boisz się odrzucenia. Albo za dużo i wypadniesz z gry. Znam to uczucie. Widziałem je setki razy.

Dobra wiadomość jest taka, że negocjowanie wynagrodzenia to umiejętność. Nie talent, nie charakter, nie coś z czym się rodzisz. Uczysz się tego jak jazdy na rowerze. Trochę boli na początku, ale potem jeździsz już bez myślenia.

Zła wiadomość? Większość ludzi nie ćwiczy tej umiejętności nigdy. I przez całą karierę zostawia pieniądze na stole.

1. Dlaczego w ogóle warto negocjować (nawet jeśli się boisz)?

money left on table job negotiation
via GIPHY

Wczoraj na konsultacji klient powiedział mi wprost: “Maciej, ja się wstydzę pytać o więcej. Co pomyślą?” Rozumiem ten odruch. Tylko że ta myśl kosztuje go rocznie kilkanaście tysięcy złotych.

Policz to ze mną. Jeśli nie wynegocjujesz 500 zł miesięcznie więcej, to w rok tracisz 6000 zł. W pięć lat to 30 000 zł. A każda kolejna podwyżka i tak liczy się od bazy, którą teraz akceptujesz. Efekt kuli śniegowej działa tu przeciwko tobie.

Poza tym, i to jest ważne, większość pracodawców zakłada, że będziesz negocjować. Pierwsza oferta to nie jest ostateczna oferta. To otwarcie rozmowy. Jeśli jej nie podejmujesz, rekruter po prostu myśli “okej, łatwo poszło” i idzie dalej.

Zgodzisz się ze mną, że warto pokonać chwilowy dyskomfort dla kilkudziesięciu tysięcy złotych w perspektywie kilku lat?

2. Zanim zapytasz o kasę, zrób jedno ćwiczenie

doing homework before job interview
via GIPHY

Zróbmy ćwiczenie. Wyobraź sobie, że jesteś po drugiej stronie stołu. Jesteś hiring managerem, który zaraz daje ofertę kandydatowi. Ile wiesz o tej osobie? Wiesz, jakie ma doświadczenie, co potrafi, co osiągnęła. I wiesz, ile budżetu masz na to stanowisko.

Teraz wyobraź sobie, że kandydat mówi “oczekuję 8000 zł netto”. Skąd on to wziął? Skąd wiesz, że to adekwatna kwota, a nie liczba wyssana z palca?

Właśnie dlatego przygotowanie jest wszystkim. Przed rozmową sprawdź:

  • widełki na podobnych stanowiskach w ogłoszeniach (Pracuj.pl, No Fluff Jobs, LinkedIn Jobs)
  • raporty płacowe (Sedlak & Sedlak, Hays, Michael Page publikują je co roku za darmo)
  • co mówią ludzie na Glassdoor i w branżowych grupach na Facebooku
  • ile zarabiają osoby o podobnym stażu w podobnych firmach w Twoim mieście

Kiedy masz dane, przestajesz zgadywać. Mówisz liczbę z przekonaniem, bo stoi za nią coś konkretnego.

3. Jak odpowiedzieć na pytanie “ile oczekujesz?” (bez paniki)

nervous person deep breath calm down
via GIPHY

To pytanie pada w dwóch momentach: w screenignu telefonicznym albo na rozmowie. I za każdym razem większość kandydatów albo strzela zbyt nisko, albo ucieka z tematem słowami “to zależy od całości pakietu”.

Oba podejścia są złe. Pierwsze zostawia pieniądze na stole. Drugie irytuje rekrutera i nie mówi nic.

Zrób inaczej. Podaj widełki, ale zakotwicz je wysoko.

Przykład gotowy do użycia:

“Bazując na moim doświadczeniu i tym, co widzę na rynku dla podobnych stanowisk, oczekuję między 12 000 a 14 000 zł brutto. Dolna granica to minimum, przy którym ta rozmowa ma dla mnie sens, ale jestem otwarty na rozmowę o całym pakiecie.”

Co tu się dzieje? Podajesz zakres, ale Twoje “minimum” to dla nich górna połowa ich widełek. Negocjacje zaczynają się od środka, a nie od dołu. To zakotwiczenie działa.

Jeden ważny szczegół: zawsze mów w brutto. Wielu kandydatów mówi “netto” i komplikuje porównanie. Rekruterzy operują brutto. Bądź na tym samym języku.

4. Co robić gdy padnie oferta? Nie mów “tak” od razu

hold on wait a minute reaction
via GIPHY

Dostałeś ofertę. Super! Teraz zrób jedną rzecz.

Zamilcz na chwilę.

Serio. Cisza po usłyszeniu liczby to jedno z najpotężniejszych narzędzi negocjacyjnych. Ludzie nie lubią ciszy i często sami ją wypełniają. Rekruter może powiedzieć “no, ale możemy też rozmawiać o X” zanim Ty w ogóle otworzysz usta.

Jeśli cisza cię nie komfortuje, użyj tego:

“Dziękuję za ofertę. Potrzebuję chwili do namysłu. Czy mogę wrócić do Państwa jutro do południa?”

To nie jest ucieczka. To profesjonalizm. Żaden poważny pracodawca nie będzie cię poganiał na decyzję w ciągu pięciu minut (a jeśli pcha cię na decyzję natychmiast, to sam w sobie sygnał ostrzegawczy).

Potem, kiedy wracasz z odpowiedzią, negocjujesz konkretnie:

“Bardzo mi zależy na tej roli i widzę tu realną przestrzeń do współpracy. Chciałbym jednak porozmawiać o wynagrodzeniu. Moje oczekiwania to X. Czy jest przestrzeń, żeby do tego dojść?”

Krótko. Konkretnie. Bez przeprosin.

5. Najczęstsze błędy, przez które tracisz pieniądze

facepalm mistake regret office
via GIPHY

Przez lata konsultacji zebrałem całkiem pokaźną listę rzeczy, które ludzie robią źle. Oto te najkosztowniejsze:

Mówisz za wcześnie. Ktoś pyta o oczekiwania już na etapie wysyłania CV albo w pierwszych minutach rozmowy. Zanim zdążyłeś pokazać wartość. Wtedy liczba nie ma kontekstu i jest tylko liczbą. Jak możesz, przesuń rozmowę o pieniądzach na etap, gdy pracodawca już chce akurat Ciebie.

Uzasadniasz kwotę swoimi potrzebami. “Mam kredyt, potrzebuję przynajmniej X.” To nie jest argument dla pracodawcy. Jego nie obchodzi Twój kredyt. Obchodzi go, ile jesteś wart na rynku i co wnosisz do firmy. Uzasadniaj wartością, nie potrzebami.

Nie negocjujesz nic poza podstawą. Wynagrodzenie to nie tylko pensja. Premia, dni wolne, elastyczny grafik, praca zdalna, budżet szkoleniowy, samochód służbowy do użytku prywatnego, platforma benefitowa. Jeśli nie ruszysz podstawy, może uda się ruszyć coś innego. Każdy z tych elementów ma wartość finansową.

Akceptujesz “budżet nie pozwala” jako koniec rozmowy. To często nie jest koniec. To test. Możesz zapytać: “Rozumiem. Czy moglibyśmy ustalić datę przeglądu wynagrodzenia po 3 miesiącach i wpisać to do umowy?” Jeśli odpowiedź nadal brzmi “nie” na wszystko, przynajmniej wiesz, że oferta naprawdę ma twardy sufit.

6. A co jeśli boję się, że stracę ofertę przez negocjacje?

scared nervous sweating job interview
via GIPHY

To najczęstsze pytanie, jakie słyszę. I odpowiadam na nie zawsze tak samo.

Pracodawca, który cofa ofertę tylko dlatego, że grzecznie i profesjonalnie zapytałeś o wyższe wynagrodzenie, sam w sobie jest sygnałem ostrzegawczym. Serio. Czy chcesz pracować w miejscu, gdzie nie możesz rozmawiać o pieniądzach?

W praktyce, z ponad tysiąca konsultacji, widziałem wycofanie oferty z powodu negocjacji może kilka razy. I za każdym razem chodziło o oferty, przy których później okazywało się, że “dobrze się stało”.

Rozsądny pracodawca szanuje kogoś, kto zna swoją wartość i potrafi o niej rozmawiać. To właśnie jest kandydat, którego szukają na stanowiska wymagające negocjacji z klientami, zarządzania budżetem albo prowadzenia projektów.

Jeśli chcesz poćwiczyć całą rozmowę kwalifikacyjną, włącznie z pytaniami o wynagrodzenie, sprawdź przygotowanie do rozmowy kwalifikacyjnej na managerkariery.com. Ćwiczę z klientami konkretne scenariusze, bo sama teoria to za mało.

7. Skrypt na całe negocjacje, który możesz zabrać ze sobą

taking notes writing down important information
via GIPHY

Na koniec coś praktycznego. Poniżej masz gotowy schemat na wszystkie etapy. Dostosuj do swojej sytuacji.

Na screenigu, gdy pytają o oczekiwania zbyt wcześnie:

“Chętnie porozmawiam o wynagrodzeniu. Żeby podać sensowną liczbę, chciałbym najpierw lepiej zrozumieć zakres odpowiedzialności i to, czego oczekujecie. Czy możemy do tego wrócić po tej rozmowie?”

Gdy musisz podać kwotę:

“Bazując na rynku i moim doświadczeniu, myślę o przedziale X-Y brutto miesięcznie. Jestem otwarty na rozmowę.”

Po otrzymaniu oferty:

“Bardzo się cieszę z oferty i chcę pracować w tej firmie. Mam jednak jedno pytanie dotyczące wynagrodzenia. Czy jest przestrzeń, żeby dojść do X? Czuję, że to odzwierciedla moje doświadczenie i wartość, którą wnoszę.”

Gdy słyszysz “budżet nie pozwala”:

“Rozumiem. Czy możemy porozmawiać o innych elementach pakietu? Albo ustalić konkretny przegląd wynagrodzenia po X miesiącach?”

To jest cały schemat. Nic bardziej skomplikowanego nie potrzebujesz.


Zanim pójdziesz negocjować, upewnij się że Twoje CV i profil LinkedIn pokazują wartość, którą właśnie zamierzasz wycenić. Rekruter zanim zadzwoni, już Cię sprawdził. Jeśli CV nie robi roboty, możesz negocjować jak mistrz olimpijski, a i tak startować będziesz z gorszej pozycji.

Rzuć okiem na 5 błędów w CV, które odstraszają rekruterów od razu i sprawdź, czy Twoje dokumenty są gotowe na tę rozmowę.

A jeśli chcesz żebym spojrzał na Twoje CV przed kolejną aplikacją, analiza CV kosztuje 199 zł i dostajesz konkretny feedback, nie ogólniki.

Bo najlepsza negocjacja zaczyna się zanim wejdziesz na rozmowę.

PS. Jeśli chcesz pozostać ze mną w kontakcie, wyślij zaproszenie na LinkedIn: linkedin.com/in/czerwonkamaciej